RSS
poniedziałek, 21 maja 2012

Ostatnie miesiące przyniosły kilka naprawdę ważnych i pozytywnych decyzji dla naszego miasta. Jest to rezultat wielu rozmów i  działań, które miały na celu pozyskanie dla Radomia dodatkowych funduszy. Przykładem są tu np. dodatkowe pieniądze na budowę stadionu przy ul. Narutowicza, fundusze na obwodnicę południową i zielone światło dla budowy hali sportowo widowiskowej. Mam nadzieje, że niebawem przystapimy do rozbudowy radomskiego "plastyka". Rozmowy, które prowadzę w tej sprawie ja i moi koledzy z PiS, mogą przynieść pozytywną decyzję o zaangażowaniu w tą inwestycję kolejnych rządowych milionów.

Dzieje się tak, bo potrafimy porozumieć się z naszymi partnerami z radomskiej PO.
Bez pomocy Marszałek Ewa Kopacz, Zbigniewa Banaszkiewicza (szefa radomskiej PO) czy Wicemarszałka Województwa Mazowieckiego Leszka Ruszczyka byłoby to bardzo trudne. Od dawna pukam do wielu ministerialnych gabinetów. Niektóre były dla mnie zamknięte. Dziś ta sytuacja zaczyna się powoli zmieniać.

Jestem członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Partii opozycyjnej w stosunku do rządzącej krajem PO. Tak jak moi koledzy mam krytyczny stosunek do wielu posunięć rządu kierowanego przez Donalda Tuska. Niejednokrotnie głośno sprzeciwiałem się i dalej będę się sprzeciwiał, niekorzystnym decyzjom rządu, uderzającym w polskie samorządy.

Jednak jako odpowiedzialny prezydent miasta, którego najważniejszym celem jest dbanie o interes Radomia i jego mieszkańców, chcę rozmawiać i współpracować ze wszystkimi opcjami politycznymi. Moi koledzy z PO, których tak jak już wcześniej wspominałem często krytykuję za politykę centralną, są w tej lokalnej współpracy ważnymi partnerami. Wielu osobom nie podoba się to, że jako przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości podejmuję dyskusję i odbywam liczne spotkania z politykami Platformy. Moi wyborcy muszą jednak zrozumieć, że tego wymaga ode mnie dobro naszego miasta i regionu.

Spór jest często elementem polityki i trzeba to umiec zaakceptować. Ważne jednak, żeby spierać się w sposób kulturalny, zachowując przy tym standardy i dobry smak, o co  apeluję do wszystkich uczestników lokalnej politycznej dyskusji, także do moich partyjnych kolegów. Możemy zderzać ze sobą nasze poglądy, atakować założenia uprawianej przez nas polityki, ale unikajmy personalnego atakowania i obrażania siebie nawzajem.

17:56, a.kosztowniak
Link Dodaj komentarz »

Wiele osób wyraża dezaprobatę, że rozmawiam tylko o hali a o stadionie przy Struga już nie. Rozmawiam o tym, na co mogę dostać realnie pieniądze. Jeżeli dostaję informację, że nie mam co liczyć na dołożenie do budowy stadionu piłkarskiego i na ten temat nie ma dyskusji, to na tym etapie przyjmuję to do wiadomości. Nic na to nie poradzę. Nie oznacza to naturalnie, że projekt budowy stadionu mnie nie interesuje lub o nim zapomniałem. Opracowywana właśnie koncepcja architektoniczna dotyczy stworzenia spójnego i jednego kompleksu sportowego przy ul. Struga złożonego z hali i stadionu piłkarskiego. Nasze plany sfinansowania tej inwestycji w tzw. partnerstwie publiczno-prywatnym uległy zmianie w obliczu deklaracji dołożenia pieniędzy z Ministerstwa do hali. Tylko hali.

Wszystkie wielkie inwestycje w Radomiu np. pawilon ginekologiczno-położniczy, szkoła muzyczna, aquapark Neptun, obwodnica południowa, przebudowa ul. Kozienickiej, stadion przy ul. Narutowicza powstały przy dużym dofinansowaniu ze środków zewnętrznych. Tylko w ten sposób mogły powstać i powstały. Miasto nie miałoby szans na ich realizację tylko z własnych pieniędzy. Podobnie jest teraz z halą widowiskowo-sportową czy planami na budowę filharmonii. Powstaną tylko wtedy, kiedy otrzymamy duży zastrzyk pieniędzy z zewnątrz.

Oczejujemy, że wszytsko uda się zrobić w przeciągu kilku lat. Jakbyśmy nie mieli innych wydatków jak tylko inwestycyjne, to pewnie by się udało. Jest jednak jeszcze służba zdrowia, edukacja, pomoc społeczna, kultura, bezpieczeństwo itd. Miasta nie stać na zrealizowanie tego wszystkiego w ciągu kilku lat. Potrzeb jest wielei dodatkowo każdy z nas widzi je inaczej. Dla jednych priorytetem w sporcie będzie hala, dla innych stadion a jeszcze dla innych korty lub tor formuły 1. Nie zapominajmy jeszcsze o prorytetach w innych dziedzinach życia. Są tacy, którzy twierdzą, że w sport w oóle nie trzeba inwestować. Akademicko możemy sobie na ten temat podywagować.

Na duże inwestycje musimy mieć środki zewnętrzne. Podobnie jest ze stadionem przy ul. Struga. Nic na to nie poradzę, że na moje pytanie o dofinansowanie jego budowy czy ze strony otrzymuję jednoznacznie negatywną i stanowczą odpowiedź. Stąd też projekt partnerstwa publiczno-prywatnego. Partnerstwo to przy projekcie budowy stadionu jest formą, która jest dla nas do przyjęcia z finansowego punktu widzenia, bowiem jest rozłożona w czasie. Obiekt powstaje wówczas nie za miejskie pieniądze. Miasto go spłaca.

Przy pojawieniu się wspomnianych środków na budowę hali, która była ważnym elementem partnerstwa publiczno-prywatnego, zmianie ulega cały projekt. To komplikuje sprawę. Nie kryję tego. 

07:35, a.kosztowniak
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 maja 2012

Od siebie. 

Mam różne pasje i zainteresowania. Jak chyba każdy. Nie jest tajemnicą dla nikogo, że interesuje się np. siatkówką. Moim drugim konikiem jest motoryzacja, zarówno ta najnowsza, jak i dawniejsza. Ostatnio w różnych mediach i forach czytałem informacje o tym, że odchodzą od nas wspaniali ludzie związani z motoryzacją. Osoby, które kształtowały przez lata wizerunek motoryzacji i odbiły w niej na zawsze swoje piętno. Swego rodzaju ikony motoryzacji.

Pierwszą osobą, którą mam na myśli jest Carroll Shelby. Jest to postać wielce zasłużona dla rozwoju i kształtu amerykańskiej i światowej motoryzacji, szczególnie sportowej. Shelby skupiał się głównie na podniesieniu technicznych możliwości Forda Mustanga. Takie marki jak AC Cobra, Shelby GT500 czy Ford GT40 MKIV fanom motoryzacji nie trzeba bliżej przedstawiać. Większego marzenia jak posiadanie właśnie takiej marki miłośnicy motoryzacji zapewne nie mają, z czym być może zgodzi się wielki fan samochodów redaktor Bartłomiej Olszewski. W tym miejscu pozdrawiam kolegę fascynata.

Druga osoba jest zmarły ponad miesiąc temu Ferdynand Porsche, konstruktor, wizjoner i twórca całej gamy kultowych dziś aut sportowych począwszy od serii 350 do 911. Był również konstruktorem znanego na całym świecie Volkswagena Garbusa.

Osobiście bardzo lubię motoryzację lat 60-tych, 70-tych i 80-tych. Odchodzą ikony i to jest przykre. To, co pozostawili po sobie w świecie motoryzacyjnym robi niesamowite wrażenie. Tak mi się zebrało i tak pozwoliłem sobie napisać.

Weekend cudów?

Ten weekend może okazać się bardzo szczęśliwy dla naszych drużyn sportowych. W sporcie mówi się nieraz o weekendach cudów w sensie negatywnym. Ja jednak mam na myśli pozytywny wymiar cudów.

Po raz pierwszy w historii miasta w ciągu dwóch dni aż 3 radomskie kluby mogę wywalczyć promocję do wyższej klasy rozgrywkowej. Są to piłkarze Radomiaka, siatkarze Czarnych i koszykarze Rosy.

Najtrudniejsze zadanie przez koszykarzami Rosy, którzy walczą o awans do ekstraklasy. Jednak dwa mecze u siebie napawają optymizmem. Gratulacje dla całej rodziny państwa Saczywko, którzy są właścicielami klubu, kochają koszykówkę sprawnie prowadzą klub.

Tak więc za wszystkie kluby trzymam kciuki.

W tym miejscu warto wspomnieć o systemie stypendialnym, poprzez który Miasto wspiera rozwój sportu w Radomiu. Jeżeli poziom sportowy naszych zespołów i zawodników rośnie, to w mojej ocenie jest to po części efektem dobrze działającego systemu wsparcia finansowego zawodników poprzez stypendia.

Jesteśmy wpisani.

Wczoraj radomska Platforma Obywatelska potwierdziła dobre wieści w sprawie budowy hali widowiskowo-sportowej w Radomiu. Zostałem zaproszony na konferencję prasową, ale niestety nie mogłem wziąć w niej udziału. 

Wygląda na to, że pieniądze są praktycznie zagwarantowane i otrzymamy dofinansowanie w wysokości 40mln. zł w latach 2013-1014. Liczę na kolejne 10mln. zł z budżetu Województwa Mazowieckiego. Idziemy więc do przodu!

10:33, a.kosztowniak
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 60
Tagi