|
Blog > Komentarze do wpisu
Emocje i polityka.Sytuacja w samorządach staje się coraz trudniejsza. Zaproponowane przez komisję zmiany w radomskich palcówkach oświatowych w porównaniu z innymi miastami to wręcz zmiany kosmetyczne. Każda zmiana budzi emocje i pobudza polityków. Tymczasem zmiany w oświacie dotykają setek samorządów. Przykładowo w rządzonym przez SLD Krakowie likwidowanych ma być kilkanaście szkół: Kilkanaście szkół w rządzonym przez PO Poznaniu: http://www.kurierlubelski.pl/artykul/472810,awantura-o-likwidowane-szkoly,id,t.html Kilkanaście szkół w rządzonym przez niezwiązanego politycznie z żadną partią prezydenta Szczecinie http://www.24kurier.pl/Aktualnosci/Szczecin/Idzie-likwidacja-szkol W Łodzi radni PO mają wkrótce podjąć decyzję o likwidacji 8 szkół: W rządzonym przez SLD-owską prezydent Chełma reformy zawitały również: http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120118/CHELM/346117638 A sytuacja w kraju wygląda oto tak, że w najbliższym czasie reformie podlegać będzie ponad 800szkół. W zeszłym roku było to ok. 300 placówek: http://biznes.onet.pl/rekord-likwidacji-szkol,18490,4997894,1,prasa-detal Naturalnie można udawać, jak niektórzy w Radomiu, że jest to problem lokalny. Udaje opozycja i część dziennikarzy. Chciałoby się rzec – nic nadzwyczajnego. Coraz częściej widzimy jak dyskusja wokół problemów edukacyjnych w naszym mieście nabiera rumieńców politycznych. Cóż takiego proponujemy? Przeniesienie kilku szkół, wygaszenie jednej i przekształcenie Młodzieżowego Domu Kultury w dom kultury. Nie ma zgody na prywatyzację przedszkoli. Mówiłem o tym zresztą nie raz. Dla młodzieży i rodziców niewiele się zmieni. Tymczasem ciężko jest dotrzeć z argumentami gdyż mało kto chce ich słuchać. Generalne stanowisko - nie bo nie. Wychodzi na to, że niedogodność w postaci dojścia dziecka do szkoły, która jest kilkaset metrów dalej jest niedogodnością nie do zaakceptowania. Oby tylko takie niedogodności nasz czekały. Jeżeli ktoś jeszcze nie widzi jaka jest sytuacja naszego kraju i samorządów, to ciekawy jestem co się musi stać, żeby zobaczył? Przy tym pojawiają się jakieś absurdalne zarzuty i pomówienia. Mam nadzieję, że odpowiednie służby zajmą się tymi sprawami. Jak wspomniałem uaktywniają się politycy, którzy są przeciwko zmianom edukacyjnym w Radomiu. Zazwyczaj zawsze są przeciwko. Do tego dochodzą interesy polityczne osób, których bezpośrednio zmiany mają dotknąć. Nie dziwi naturalnie fakt, że opozycja w naszym mieście wykorzystuje emocje i niezadowolenie towarzyszące propozycjom zmian. Tym politykom nie przeszkadza naturalnie fakt, że ich koledzy partyjni w innych miastach mają podobne problemy i muszą reformować szkoły im podległe. Można pokusić się o stwierdzenie, że koledzy partyjni radnych z PO czy SLD chcą dziś wspólnie zlikwidować kilkaset szkół w Polsce! Gdzie indziej zmiany w oświacie są merytorycznie potrzebne, w Radomiu absolutnie nie. Ot hipokryzja i całe oblicze polityki, która dla niektórych zależy od punktu siedzenia. Zaraz pewnie niektórzy się oburzą. Można się naturalnie oburzać i dyskutować z faktami. Można mydlić oczy i zawsze powiedzieć– „al e jesteśmy w Radomiu”, „rozmawiajmy o Radomiu”. Można i rozmawiamy. Jeżeli jednak ktoś uważa, że sytuację w Radomiu można oderwać od sytuacji w kraju, to oszukuje sam siebie i tym samym uprawia politykę. Co rząd zamierza robić z problemami oświatowymi? Dwa najnowsze linki bez zbędnego komentarza: http://tvp.info/informacje/polska/rzad-planuje-laczyc-szkoly/6216267 niedziela, 22 stycznia 2012, a.kosztowniak
|
|